Zima już niby się kończy, a tu dziś spadł śnieg. Tęskno za wiosną, za latem, za plażą, za słońcem, a jak plaża i słońce to najlepiej Karaiby, a jak Karaiby to zapachy kokosu i ananasów, które znajdziecie w tym torciku.
Ciasto bardzo wilgotne, nie wymaga nasączenia, część mąki zastąpiłam mielonymi migdałami, do tego mleko pachnące kokosem i troszkę wiórek kokosowych. Tort przełożyłam kremem z białą czekoladą, mascarpone i kokosem, a ponadto dużo ananasów. Smakował....bardzo!
A jak wam się podoba patera? Moim zdaniem cudowna i jaka wiosenna( dziękuję Ciociu!). Z pewnością zaprezentuję na niej jakieś wiosenne słodkości.